Dzielnica Ursynów Serwis sportowo-rekreacyjny Ursynowa  

"Kamyk" triumfuje

25.10.2017
Sport szkolny

Obydwa zespoły Liceum Ogólnokształcącej im. Aleksandra Kamińskiego zwyciężyły swoje kategorie i wywalczyły sobie prawo reprezentowania Ursynowa podczas finałów Warszawskiej Olimpiady Młodzieży.

"Kamyk" był w zeszłym roku szkolnym najlepszą szkołą średnią w Warszawie pod względem sportu szkolnego. To oznacza, że i rozgrywki dzielnicowe są zdominowane przez ekipy z tej szkoły. Nie inaczej było wczoraj.

W hali 63 LO im. Lajosa Kossutha odbyły się obydwa turnieje – i kobiecy i męski. W tym pierwszym jak zwykle brały udział tylko dwa zespoły. Szkół średnich mamy mało w porównaniu do Śródmieścia, Woli czy Mokotowa a do tego zebranie dziewczyn chętnych do gry w szczypiorniaka nie jest łatwe.

Choć drużyn kobiecych mamy mało, to ich poziom wynagradza niedobory ilościowe.

Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że mecz pomiędzy "Kamykiem" a "Kossuthem" stał na bardzo wysokim poziomie. Widać, że w składach obu szkół są byłe piłkarki ręczne, a reszta dziewczyn pracuje z wuefistami na zajęciach. Efekty są przyjemne dla kibicowskiego oka.

Spotkanie dość zdecydowanie wygrały dziewczęta ze Stokłos. Jak to często w piłce ręcznej bywa, o sukcesie zadecydowała lepsza organizacja obrony. Brawa jednak należą się obu ekipom.

Wśród mężczyzn walka o pierwszeństwo na Ursynowie musiała potrwać dłużej. Do turnieju zgłosiły się cztery zespoły w tym debiutujące w rozgrywkach American School of Warsaw.

Zgodnie z przewidywaniami o pierwsze miejsce były się znowu reprezentancie tych samych szkół co u kobiet.

Zanim jednak przejdziemy do opisu finału, poświęćmy trochę czasu trzeciej i czwartej drużynie turnieju.

Przymierze Rodzin pojawiło się na dzielnicowych eliminacjach kilka lat temu. Z początku byli tylko tłem dla dominujących rozgrywki kolegów z 63 i 70 LO. Teraz, choć nadal nie prezentują tak wysokiego poziomu jak główni konkurenci, są prawdziwym zespołem grającym w piłkę ręczną.

Było to świetnie widać w meczu pomiędzy Przymierzem a zespołem Szkoły Amerykańskiej. Anglojęzyczni uczniowie po raz pierwszy grali w turnieju, ale jak powiedział nam ich nauczyciel, trenują ze sobą od roku.

Ciekawie było obserwować młodych zawodników, którzy z pewnością wyrośli w krajach i kulturach, gdzie piłka ręczna jest nieobecna. Miało się wrażenie, że każdy z nich ma swoje własne wyobrażenie jak powinna wyglądać gra w szypiorniaka. Niecodzienny widok.

Oczywiście w starciu z "polskimi" ekipami taka gra nie mogła przynieść sukcesu. W meczu o trzecie miejsce Przymierze bezlitośnie wykazywało, że pomysły naszych zagranicznych uczniów, nie są w stanie zagrozić bardzo przyzwoicie grającej drużynie.

W meczu "na szczycie" byliśmy świadkami spotkania podobnego do finału kobiet. Oba zespoły były na naprawdę dobry poziomie, ale widać było znaczną przewagę "Kamyka". Kilku byłych piłkarzy ręcznych robiło niesamowitą pracę i w bardzo sprytny i efektowny sposób rozrywali szyki obronne rywali.

Skład "Kossutha" był złożony ze znacznie wyższych graczy, ale wobec bardzo ruchliwych i inteligentnie grających uczniów "Kamyka" na ogół nie byli w stanie nic zdziałać.

Zwycięzcom gratulujemy i życzmy im jak najlepszego startu w finałach WOM. Powinniście z nich wrócić z medalami! 

Archiwum aktualności

Kalendarz

Czerwiec 2020

po wt śr cz pt so nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
X

Wyślij link znajomemu