Dzielnica Ursynów Serwis sportowo-rekreacyjny Ursynowa  

Niespodziewane złoto

20.01.2017
Sport szkolny

W zeszłym tygodniu rozstrzygnięto kwestię prymatu na Ursynowie w minisiatkówce dziewcząt, w tym przyszedł czas na chłopców. W finałowej czwórce znaleźli się: gospodarze turnieju z SP 323, SP 303, SP 319 oraz PSP Sióstr Niepokalanek.

Do rywalizacji zgłosiło się aż trzynaście drużyn i do rozstrzygnięcia turnieju potrzeba było dwudziestu ośmiu spotkań. Jak podkreślał organizator, chodziło o to, żeby dzieciaki mogły jak najwięcej pograć w siatkówkę, której większość z nich na co dzień nie uprawia. Cel z pewnością został osiągnięty, bo widać było postęp w grze zespołów z finałowej czwórki w porównaniu do początków rywalizacji.

Trzeba pochwalić kadrę trenerską SP 323 za sprawne przeprowadzenie imprezy. Gry toczyły się nieustannie na dwóch boiskach, sędziowie sprawdzili się, nad bezpieczeństwem uczestników czuwała opieka medyczna.

Co również istotne. Gospodarze są jedyną szkołą, która w tym roku wprowadziła obie swoje reprezentacje do finałów – gratulujemy!

W półfinałach spotkały się SP 323 z SP 303 oraz PSP SN z SP 319. Oba spotkania zakończyły się wynikami 2:0. Całkowicie zasłużenie, bo po prostu i SP 323 i SP 319 były lepsze do rywali, którzy, owszem, starali się, ale nie byli w stanie uszczknąć seta.

W minisiatkówce gra się do dwóch wygranych setów i dodatkowo w pierwszym i w drugim nie może wystąpić ta sama czwórka zawodników. Często więc zespoły wystawiają jeden bardzo mocny skład, a drugi wyraźnie słabszy. Jeżeli obydwa radzą sobie z przeciwnikiem, oznacza to, że cały zespół był po prostu lepszy od przeciwnika. Ta było w obu półfinałach.

Finały zapowiadały się interesująco. Obydwa zestawienia wydawały się wyrównane i pachniało tie-breakami.

W przypadku małego finału znalazło to potwierdzenie. Reprezentanci PSP SN mieli w swym składzie wyróżniającego się zawodnika trenującego wyczynowo w KS Metro. Rosły, dobry techniczne gracz "robił różnicę" i pierwszego seta wygrali zdecydowanie uczniowie z Kabat.

SP 303 nie złożyła broni i w drugim secie wydarła zwycięstwo. Pozostało rozegrać tie-break. Faworytem była PSP SN a o dziwo, to reprezentanci z Północnego Ursynowa ruszyli wściekle na rywali i w pierwszej połowie seta ich zdominowali. Pachniało małą sensacją.

Jednak kolejna przerwa wzięta przez trenera Tomasza Grzywnę pozwoliła jego podopiecznym odnaleźć rytm gry z pierwszego seta i ostatecznie dość pewnie zwyciężyć.

Finał nie miał tak dramatycznego przebiegu. Zespół gospodarzy próbował ze wszystkich sił przeciwstawić się SP 319. W spotkaniu grupowym, rozegranym w eliminacjach, udało się SP 323 ledwo, bo ledwo, po błędach przeciwnika, zwyciężyć. Teraz jednak szkoła ze Stokłos nie dała rywalom szans.

Trener gospodarzy Tomasz Żukowski przyznał bez ogródek:

- Wygrali lepsi. Moi chłopcy bardzo się starali, ale SP 319 w przekroju całego turnieju była najlepsza. Miała dwie wyrównane, mocne czwórki i z każdym spotkaniem ogrywali się coraz bardziej.

Brawo dla trenera za szacunek do rywala i trzeźwą ocenę.

Co ciekawe. Sukces SP 319 zaskoczył ich samych.

- Pracuje od niedawna i koledzy żartowali, że jadę na ten turniej na pożarcie. Nie przejąłem się i popracowałem z chłopakami, ale nie spodziewałem się, że będzie tak dobrze – przyznał szczerze trener triumfatorów Mariusz Smoła.

Gratulujemy wszystkim zespołom z finałowej czwórki. Grali do ostatniej piłki, starali się, a że ktoś musiał być pierwszy a ktoś czwarty... taki już jest sport. 

Zwycięzcom z SP 319 życzymy jak najlepszego startu w miejskich finałach Warszawskiej Olimpiady Młodzieży. Obyście i tam zaskoczyli wszystkich!

Półfinały:

SP 303  0:2 SP 323
PSP SN 0:2 SP 319

Mecz o III miejsce:
SP 303 1:2 PSP SN


Mecz o I miejsce:
SP 323 0:2 SP 319

Pozostałe wyniki

Archiwum aktualności

Kalendarz

Październik 2020

po wt śr cz pt so nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
X

Wyślij link znajomemu