Dzielnica Ursynów Serwis sportowo-rekreacyjny Ursynowa  

SP 96 Mistrzyniami Ursynowa

16.01.2017
Sport szkolny

Dzisiaj w sali gimnastycznej SP 323 im. Polskich Olimpijczyków odbyły się ostatnie spotkania dzielnicowych eliminacji Warszawskiej Olimpiady Młodzieży w minisiatkówce dziewcząt. Do rywalizacji przystąpiło dziewięć zespołów, ale tylko jeden, zwycięski, pojedzie reprezentować Ursynów podczas miejskich finałów. 

Ku zaskoczeniu wszystkich, kompletnie zawiodła drużyna uczennic SP 81. Zespół, który regularnie wygrywał dzielnicowe zawody i mogący się pochwalić sukcesami na arenie ogólnomiejskiej – choćby zeszłoroczne srebro – odpadł w słabym stylu już w pierwszej fazie.

Życie nie znosi próżni i o medale bili się inni. Po fazie ćwierćfinałowej w której odpadły SP 16 i SP 100 pozostała czwórka zespołów, które sprawę ostatecznej kolejności musiały rozstrzygnąć pomiędzy sobą.

W pierwszym półfinale spotkały się SP 96 z SP 323. Jak wszystkie spotkanie pomiędzy finałową czwórką, tak i to rozstrzygnął dopiero tie-break. W minisatkówce gra się do dwóch wygranych setów. Tak więc trzeci jest setem granym do piętnastu punktów, nie dwudziestupięciu. 

Zespół gospodyń był bardziej wyrównany, ale w ekipie z Zielonego Ursynowa grała najlepsza zawodniczka całego turnieju. Gdy stawała na zagrywce, wszystkie zespoły, nieważne czy były w nich dziewczyny trenujące w Atenie lub w Metrze czy też nie, zaczynały prosić w myślalach o jak najkrótszą serię asów serwisowych. 

Jedna armata jednak nie wystarczy do zwycięstwa w całej wojnie. Trzeba przyznać, że reszta koleżanek z podstawowej czwórki SP 96 również radziła sobie świetnie. Przyjmowały, rozgrywały i serwowały na naprawdę dobrym poziomie. 

- Z meczu na mecz jest lepiej. Nie mamy hali aż do września, kiedy oddadzą nam nową, więc trenujemy w ten sposób, że pod balonem, który jest nad boiskiem piłkarskim, ustawiamy bramki do piłki w poprzek i robią one za siatkę. Aż troche wstyd się przyznać, że to tak wygląda, ale musimy sobie jakoś radzić. Dziewczyny dopiero na tym turnieju grają razem w normalnych warunkach – powiedziała nam trener Anna Górnicka-Antonowicz

Zwycięstwo SP 96 nie przyszło łatwo, bo bardzo wyrównany skład SP 323 był problemem dla wszystkich przeciwników, ale trzeba przyznać, że szczególnie w ostatnim secie zwyciężczynie wykazały swoją wyższość nad rywalkami.

W drugim półfinale w którym zmierzyły się SP 310 z SP 340 zdecydowanym faworytem była ta pierwsza ekipa. Zespół trenowany przez jednego ze szkoleniowców KS Metro, Pawła Otwinowskiego, był murowanym faworytem do finału. Przed półfinałami pytanie brzmiało – kto spotka się z SP 310 w finale – a nie czy zespół z Dereniowej w ogóle do niego wejdzie. 

Życie lubi jednak zaskakiwać.

W minisiatkówce, prócz gry do dwóch wygranyc setów, jest jeszcze jedna bardzo ważna zasada. Gra czterech graczy w każdym zespole, ale w pierwszym i drugim secie muszą wystąpić inni zawodnicy. 

Taka zasada powoduje, że albo wygrywają zespoły z dwoma mocnymi "czwórkami" albo takie, które mają jedną bardzo mocną, drugą słabszą, i o wszystkim wtedy decyduje ostatni, trzeci set. 

Prócz ekipy gospodyń, wszystkie reprezentacje szkolne miały po jednej mocnej "czwórce" i jednej znacznie odstającej poziomem. 

W meczu pomiędzy SP 310 a SP 340 starły się dwie identyczne koncepcje. W pierwszym secie górą była ekipa z Dereniowej, potem górowała ta z Lokajskiego. W trzecim secie powinna ponownie wygrać drużyna Pawła Otwinowskiego... a jednak tak się nie stało. 

- No z dziewczynami, to jest inaczej niż z chłopakami. Tyle razy mówiłem, żeby np. kiwki choć raz spróbowały. I nic. Jak grochem o ścianę. Albo mówię jednej zawodniczce, że cały czas się źle ustawia do zagrywaki. Dziesięć razy spokojnie powtarzam a ona dalej swoje – powiedział tuż po meczy widocznie rozżalony trener, który nie pierwszy i nie ostatni przekonał się, że praca z dziewczynami to inny kawałek chleba niż z ich kolegami. 

W "małym finale" spotkały się więc zespoły SP 323 i SP 310. Obydwa potykały się już w grupe ćwierćfinałowej. Wtedy, po bardzo emocjonującym spotkaniu, górą były te drugie. W tie-breaku udało im się odrobić pięciopunktową stratę i jeszcze wypracować trzy oczka przewagi nad rywalkami.

I tym razem mecz był pełen wrażeń. Bez wątpienia był to najbardziej wyrównany i przewrotny mecz całego turnieju. 

Gdy, już tradycyjnie, doszło do trzeciego, decydującego seta, wszystkim przypomniał się poprzedni mecz tych zespołów.

Siatkarki z Hirszfelda prowadziły już 11:8, ale dały przegonić się rywalkom o jednen punkt. Wtedy znów ruszyły do zdobywania przewagi i w końcu udało im się zdobyć upragnione pietnste oczko. Niestety dla nich rywalki miały ich czternaście i trzeba było grać dalej na tzw. przewagi.

I udałoby im się zdobyć dwupunktuwą przewagę gdyby nie rzut poświęcenia jednej z zawodniczek w zielonej koszulce. Odbiła piłka, ale niestety w siatkę. Szkopuł w tym, że gdyby siatkarka SP 323 zachowała nieco więcej zimnej krwi, co w tej sytuacji nie było rzeczą prostą, to mogałby zobaczyć to co widziały jej koleżanki – piłka spadała daleko poza pole gry. Rzut więc był zupełnie niepotrzebny.

Uczennice z Dereniowej wykorzystały moment niedowierzania i lekkiego załamania rywalek i zdobyły brakujące punkty. 

Finał nie przyniósł tak mocnych uderzeń serca i odbył się wedle utartego przez SP 96 schematu – pierwszy set przegrany, drugi i trzeci wygrany. Po raz kolejny pierwsze skrzypce grała najlepsza w całym turnieju zawodniczka z Zielonego Ursynowa. Ona też zodbyła ostatni punkt meczu.

Po sportowych emocjach przyszedł czas na wręcznie nagród i pamiątkowe zdjęcia. Puchary i medale wręczała najlepszym czterem zespołom Wioletta Krzyżanowska dyrektor SP 323. 

Zwyciężczyniom gratulujemy sukcesu i życzymy jak najlepszego startu w miejskich finałach. Trenerom większości ekip gratulujemy niezłego przygotwania swoich podopiecznych. Choć były spotkania rozgrywane wedle zasady: Ich piłka, ich problem – jak to celnie opisał trener SP 340 Wojciech Zabłocki, to już najważniejsze mecze tego dnia raczej przebiegały wedle typowego dla siatkówki rytmu: raz – przyjęcie, dwa – wystawienie, trzy – przebicie.

We środę poznamy zywcięzców kategorii chłopców. Kto tym razem okaże się najlepszy? Poinfomujemy o tym na naszej stronie i fanpage!

Wyniki

Archiwum aktualności

Kalendarz

Kwiecień 2020

po wt śr cz pt so nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
X

Wyślij link znajomemu